Covid. Historia prawdziwa

Stop sczepieniom

Zostaliście zmanipulowani. W całym tym koronawirusowym szaleństwie wcale nie chodzi o jakieś tam szczepienia. To nielogiczne, zważywszy na konieczność zachowania dystansu, własnie po to, by się nie sczepiać. Nie chodzi też o to, żeby Bill Gates zaszczepił Wam cipy, wszak (ponad) połowa ludzkości już je ma. A te podobno metale ciężkie? Pudzian by się uśmiał. No i jedyne skutki uboczne sieci 5G, które zauważyłem, to że krowy przestały się nieść, a kury dawać mleko. Myślicie, że włączyliście myślenie, myślicie, że otworzyliście oczy, a tak naprawdę ledwie musnęliście powierzchnię zdarzeń. Prawda leży znacznie głębiej i jest o wiele bardziej przerażająca. Nie powiedzą Wam tego w telewizji, CB-radiu, ani w Tygodniku Ciechanowskim. Ale ja poznałem prawdę i właśnie teraz ją ujawnię. Trzymajcie się mocno. Za tym wszystkim stoi… Jack Nicholson.

Czytaj dalej Covid. Historia prawdziwa

Droga krzyżowa

Wolność czy bezpieczeństwo?

Wielki Piątek, czyli dzień męki Jezusa i jednocześnie dziesiąta rocznica katastrofy smoleńskiej, a wszystko to w smutnych czasach światowej pandemii. Dla Polaków, zakorzenionych mocno w swej narodowej martyrologii, jest to dzień idealny do zadumy nad losem. Dla nas, wiecznych cierpiętników, a zarazem głośnych piewców idei wolności, to czas zmierzenia się z odwiecznym konfliktem. Wolność, czy bezpieczeństwo? Choć większość z nas zdaje się rozumieć obecną potrzebę izolacji, to jednak raz po raz daje o sobie znać krew dawnych powstańców, czy partyzantów. Jeśli uznać, że to nasza Droga Krzyżowa, zastanówmy się, czy powinniśmy iść nią dalej, czy z niej zboczyć i czego nas ma to wszystko nauczyć. 

Czytaj dalej Droga krzyżowa

Oda do kasjera

Sprzedawco! Kasjerze! Oto dziś wznosimy

miodem z ust płynące swe pieśni dziękczynne,
któryś w tej straszliwej dla gawiedzi chwili
nie wywiesił kartki Przepraszam, nieczynne

Któryś normalności ostatnim bastionem
w całym tym szaleństwie, w całej tej panice,
kiedy nie usłyszysz krzyku na stadionie,
kiedy oczy rażą samotne ulice.

Czytaj dalej Oda do kasjera

Wszyscy umrzemy

Wszyscy umrzemy

Przerywamy transmisję, by nadać ważny komunikat. Groźny koronawirus SARS-CoV-2 powodujący chorobę COVID-19 zbiera śmiertelne żniwo. Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan pandemii. Około 150 tysięcy zarażonych, ponad 5 tysięcy ofiar, epicentrum zachorowań przeniosło się z Chin do Europy. Kolejne kraje wprowadzają stan wyjątkowy, zamykają granice, zamykane są szkoły, instytucje kulturalne, wprowadzane są zakazy dużych zgromadzeń. W Polsce są już pierwsze ofiary śmiertelne, a liczba zarażonych szybko rośnie. Ludzie w panice oblegają sklepy. Gospodarka przygotowuje się na nadejście nieuchronnej recesji. Najbliższe tygodnie, a może miesiące, będą decydujące dla naszych dalszych losów. Nasze życie nagle, niemal z dnia na dzień, stało się scenariuszem znanym do tej pory z filmów, książek i gier. Czy czeka nas zagłada? Tak, to prawda – wszyscy umrzemy. Ale nie dziś i nie przez koronawirusa. Nadal bowiem są większe zagrożenia od samego wirusa, a jednym z nich jest brak zdrowego rozsądku.

Czytaj dalej Wszyscy umrzemy

Multiwersum

Nieskończona liczba wersji

Ile razy żałowaliście, że dokonaliście w życiu takich, a nie innych wyborów? Na pewno każdy z Was niezliczoną ilość razy analizował swoje zachowania w przeszłości, zastanawiając się jak wyglądałoby jego życie, gdyby postąpił choćby odrobinę inaczej we wspominanym momencie swojej egzystencji. A gdybym Wam powiedział, że według wszelkich prawideł, każdego z tych innych wyborów już dokonaliście? Nie w myślach, nie metafizycznie, a w jak najbardziej rzeczywisty, namacalny sposób. Istnieje nieskończona liczba wersji Was samych, a każda z nich podąża swoją własną ścieżką historii, których jest nieskończenie wiele. Każda z tych ścieżek powstaje w momencie dokonywania jakiegokolwiek wyboru. Wszystko, co kiedykolwiek mogło się wydarzyć – wydarza się. I teraz najlepsze – to nie jest jakaś szaleńcza wizja nawiedzonego nerda. Setki wybitnych naukowców (niekoniecznie amerykańskich) zajmują się tym problemem od dziesięcioleci. Wniosek  z tych obserwacji jest taki: prawdopodobnie żyjemy w jednym z nieskończenie wielu światów. Żyjemy w multiwersum.

Czytaj dalej Multiwersum

Efekt Mandeli

Mroczna strona rzeczywistości

Podczas przeglądania wpisów na tym blogu dotarło do mnie coś oczywistego. Otóż moja książka jest w sprzedaży już od pięciu miesięcy. Przez ten czas promowałem ją zarówno w moich social mediach jak i na spotkaniach autorskich podkreślając, że fabuła oparta jest na tzw. efekcie Mandeli. Do tej pory jednak nie popełniłem całego, wyczerpującego artykułu, który dokładnie wyjaśniałby czymże ten efekt Mandeli jest. Naprawiam zatem swój błąd, więc jeśli są jeszcze na sali osoby zainteresowane nie tylko samą książką, ale też ogólnie tym tematem, zapraszam na wykład. Rozpoczynam tym samym serię kilku artykułów, które przybliżą wam paranaukowe (nie pseudonaukowe) teorie poruszane w książce. Temat był już wielokrotnie wałkowany na różnych stronach poświęconych teoriom z pogranicza nauki, czy też po prostu teoriom spiskowym, ale… nie na mojej, z zasady przecież najbardziej nim zainteresowanej. Można odnieść wrażenie, że szczyt popularności tego zjawiska już minął, a mimo to nadal jest wiele osób, które nigdy o tym nie słyszały. Rozsiądźcie się zatem wygodnie i zanurzcie w mój świat. Oto mroczna strona rzeczywistości.

Czytaj dalej Efekt Mandeli

Poślizg na mydle

O gustach się dyskutuje

Jest takie niezwykle irytujące stwierdzenie, powodujące u mnie głębokie refleksje natury filozoficznej, których skutkiem jest nihilistyczna forma wyrazu znana jako facepalm. Brzmi ono: o gustach się nie dyskutuje… Albo jeszcze lepiej: nie podoba ci się, to nie słuchaj/nie oglądaj/nie czytaj…
Brak słów. Ręce opadają. Nóż się w kieszeni otwiera. Powiedzmy sobie szczerze – to niezmiernie głupie i zwyczajnie bezsensowne stwierdzenie. Owszem, dyskutuje się. Wszystko co publiczne, podlega ocenie. Każda forma ekspresji podlega opinii. Całe życie kierujemy się poczuciem estetyki, oceniamy ludzi, ich wygląd, osobowość i zachowanie. Na tej podstawie dokonujemy wyborów, które determinują naszą przyszłość, kształtujemy potrzeby, zainteresowania, drogę rozwoju osobistego. Oceniamy wszystko, ponieważ za pomocą takiego systemu ocen tworzymy nasz własny unikalny obraz nas samych.

Czytaj dalej Poślizg na mydle

Puck i fuck

Puck you

Gdzieś na przedmieściach cywilizowanego świata stają naprzeciw siebie dwie grupy chuliganów. Głośno i wulgarnie krzyczą do siebie o honorze i zasadach, w rękach ściskając pałki i kastety. Jedni wysyłają delegację, która lży i wyzywa przywódcę przeciwników. Puck, puck. Kto tam? Ty ch… W obozie wroga następuje święte oburzenie, gdy przeciwnik uśmiecha się pod nosem, zamiast napomnieć niepokornych w swych szeregach. Jeden z oburzonych nie wytrzymuje i łapiąc za portfel przeciwnika, z którego wyciąga dwa miliardy, w geście tryumfu przeciera oko środkowym palcem. Lewa flanka oponentów rusza do ataku. Co, fuck you?! Krzyczą do przywódcy wroga. Nie, Puck you! Odpowiada wódz. Emocje sięgają zenitu. Kampania wyborcza rozpoczęła się na dobre.

Czytaj dalej Puck i fuck

Mania drapania

Gdy cię nie widzę, wzdycham, czasem płaczę

Nogi mi miękną, kiedy cię zobaczę.
Drapię zawzięcie, trzy razy oglądam,
Czego brakuje, czego widzieć żądam
I znowu sobie zadaję pytanie:
Czy to drapanie to już… chorowanie?

Czytaj dalej Mania drapania

Sąd sądem, ale sprawiedliwość…

Rozprawa ostateczna

Zapraszam na rozprawę o sygn. akt nr ostateczny. Stronami sporu są dziś: Prawo i Sprawiedliwość, będący Powodem oraz Sędziowie, będący Pozwanym. Stronę Powoda reprezentuje prokurator Zbigniew Ziobro, zaś Pozwany zdecydował się na obronę z wolnej stopy.  Sędzią rozstrzygającym spór jest Suweren, czyli obywatele Polski. Oskarżyciel stawia zarzut w postaci niewłaściwego funkcjonowania władzy sądowniczej oraz jej stronniczości na rzecz opozycji i domaga się wprowadzenia w życie ustawy dyscyplinującej. Pozwany broni się uznając, iż zarzuty mają na celu upolitycznienie środowiska i domaga się zaprzestania bezprawnej ingerencji w instytucję sadownictwa oraz zaprzestania szargania jej dobrego imienia. Zanim strony przedstawią swoje racje, pozwólcie Państwo, że przytoczę motto dzisiejszej rozprawy – sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

Czytaj dalej Sąd sądem, ale sprawiedliwość…