To nie jest kraj dla inteligentnych ludzi

1999

Mam 16 lat. Jestem chorobliwie chuderlawym nerdem z kompleksem wzrostu. Często zastanawiam się jak będzie wyglądał nasz kraj za, powiedzmy, 20 lat… Nastoletni optymizm każe mi wierzyć, że wszystko zmierza ku istnej Cywilizacji Wiedzy. Za sprawą internetu, który teraz dopiero raczkuje, ludzie zapewne posiądą ogromną ilość informacji. Wzrośnie ogólny poziom IQ, nasza samoświadomość wejdzie na wyższy poziom rozwoju, dzięki czemu ludzkość nie da się już więcej mamić różnej maści politykom i innym szemranym decydentom, a wreszcie weźmie sprawy w swoje ręce. Już teraz żyjemy w najbardziej chyba pokojowych, tolerancyjnych czasach, więc co to będzie za parę lat? Stoimy u progu utopii?

Zweryfikujmy zatem te dwie dekady rozwoju.

Czytaj dalej To nie jest kraj dla inteligentnych ludzi

Cywilizacja ignorancji

Rok 3018.

Niemal tysiąc lat po katastrofie, która spowodowała, że ludzkość stanęła na skraju zagłady. Większość informacji o dawnej cywilizacji zginęła bezpowrotnie. Niedobitki, które przetrwały apokalipsę, starają się przechować wiedzę i tradycję przeszłych pokoleń. Lekcja historii. Nauczyciel prowadzi wykład w języku będącym mieszanką dawnych angielskiego i chińskiego: Nasi przodkowie posługiwali się prostym pismem obrazkowym, znanym jako Emotikon. Dysponowali potężną bronią o enigmatycznej nazwie Nokia 3310. Ich naczelnym bóstwem był niejaki Fejs-Bóg. Tworzyli społeczności łowiecko-zbierackie, zbierając tak zwane Lajki i polując na bliżej nieokreślone Pokemony.

Czytaj dalej Cywilizacja ignorancji