Prawy na lewo. Odc. 2 – Wywiad ze Słońcem Narodu

Wywiad ze Słońcem Narodu

– Wybiła godzina dziewiętnasta trzydzieści, zaczynamy program Jedyne słuszne treści. Danuta Onuca, TVPic, witam państwa serdecznie. Dziś naszym gościem pan prezes… przepraszam, trener zwycięskiej drużyny FC Patrioci, Jarosław Gęsicki!
W studiu rozległy się brawa, choć nie było publiczności. Trener mimowolnie rozejrzał się wokół, napotykając na uśmiechniętą twarz Jacka Koguciego, który puścił mu oczko.
– Tak… yyy… dzień dobry – skinął głową trener.
Redaktor Onuca uśmiechnęła się szeroko, a z jej twarzy wyczytać można było niemal dziecięcą, szczerą radość.
– Panie trenerze, na wstępie gratuluję wspaniałego zwycięstwa i awansu do Europejskiej Ligi Mistrzów – ubrana na czerwono dziennikarka o idealnej fryzurze wyszczerzyła białe jak śnieg zęby, a oczy błyszczały jak w północnokoreańskiej kreskówce.
Nawet jej brewka nie pykła, pomyślał Gęsicki.

Europa da się lubić

– Dziękuję. Wszyscy wiemy, że bez nas nie ma Europy. Jesteśmy jej sercem. Tam jest nasze miejsce i teraz pokażemy wszystkim, jak ona powinna wyglądać – stwierdził trener ze stoickim spokojem, a jednocześnie z przekonaniem.
– Tak. Eee… Złośliwi twierdzą jednak, że Patrioci nie mają tam czego szukać…
– Tak jak pani redaktor powiedziała – to są złośliwi ludzie. Gorszego sortu.
Kolejny raz rozległy się brawa. Trener odruchowo rozejrzał się wokół.
– Bohaterką wielkiego transferu stała się Becia Szpikulec. Oprócz niej także Joachim Czyścioszek i Patryk Nijaki wyruszyli podbijać europejskie boiska. Kto zatem w ich miejsce?
– Mamy zdolnych juniorów, jak choćby Jacka Prusaka, który zajmie miejsce Beci. A nasi stranieri zrobią nam w Europie świetną reklamę. Jak tylko nauczą się angielskiego.

Tylko nie gadaj nikomu

– Wygraliście zdecydowanie, nawet mimo filmu niejakiego Siekierskiego, który ujawnił przypadki pederastii w środowisku sędziowskim…
– Bo widzi pani redaktor… Nasi kibice doskonale wiedzą, że kto podnosi rękę na sędziów, ten podnosi rękę na Ligę! – podniósł rękę Gęsicki.
Brawa w studiu. Trener w pierwszym odruchu lekko obrócił głowę, ale natychmiast wrócił do swojej pierwszej pozycji, z dumnym wyrazem twarzy i uniesionym w górę palcem wskazującym.
Gęsicki nie mógł tego widzieć, ale w tym momencie graficy w studio uwijali się jak w ukropie. Za to widzowie przed telewizorami ujrzeli wygenerowany komputerowo obraz niczym z Kaplicy Sykstyńskiej.

M jak miłość

– Moim skromnym zdaniem… – redaktor Onuca zatrzymała się na chwilę, a w tym momencie wydawało się, że w jej oku zaszkliła się łza – …wygraliście dzięki takim piłkarzom jak Czechosłowacki. Dzięki ich ojcowskiej miłości. To dlatego macie tylu sympatyków.
– Jak pani zapewne doskonale pamięta, zarzucano nam ustawkę. Ale prawda jest taka, że nawet ci z HiperExPress wiedzą, że Mati to człowiek o kryształowym sercu. Walczył z komuną, dzieci adoptował, nawet powodziom zapobiegał.
– Jest pan niezwykle skromny, a przecież to pan jest prezesem… eee… trenerem tej drużyny. To pan zaimponował taktyką, zwaną piątką Gęsickiego.
– Ona również wynika z miłości – z rozbrajającą szczerością, delikatnym i melodyjnym głosem rzekł trener – Z miłości do ligi i jej fanów. Wiedzieliśmy, że im więcej od nas dostaną, tym więcej my dostaniemy od nich. Taka prosta zasada, a nie każdy zdaje sobie z niej sprawę. To nic, że kochają nas głównie prości ludzie. Przecież wielcy wieszcze romantyzmu, jak Mickiewicz i jemu podobni, własnie w prostych ludziach widzieli siłę. Nie muszę chyba mówić, kto jeszcze umiłował braci swych najmniejszych…
W tym momencie w tle dało się słyszeć jakby chór anielski.

Powrót do przyszłości

– Prawdopodobnie słyszał pan co nieco o coraz bardziej możliwym powrocie na ławkę trenerską Don Kaszuby… Podobno ma przejąć beniaminka Ruch’89. Co pan o tym sądzi?
Gęsicki chrząknął i przełknął ślinę. Powieka mu drgnęła, a pięść mimowolnie zacisnęła się. Widać było, że silił się na spokój, ale zdołał zachować niemalże pokerową twarz.
– Buaha… haha… – parsknął teatralnym śmiechem – Słyszałem, że chce raczej przejąć Senatorów, a to przecież druga liga…
W studiu uniósł się śmiech publiczności niczym w sitcomie.
– Co pan sądzi o liście Marka Falen…
Redaktor Onuca przerwała nagle. Zapanowała konsternacja i niezręczna cisza. dziennikarka kiwnęła kilka razy głową, przytrzymując palcami słuchawki, a jej twarz zrobiła się purpurowa. Po chwili wydukała:
– Przepraszam, mieliśmy małe problemy techniczne… Yyy… Zatem ostatnie pytanie… Jak pana zdaniem powinniśmy zagrać w dzisiejszym meczu z Żyd… to znaczy Izraelem, aby odnieść zwycięstwo?
– Systemem 4-4-7 – odparł trener Gęsicki.

C.d.n.

Prawy na lewo. Odc. 1

Lopez

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *