Czarna niedziela

Szambo wylało na cały kraj.

Wielcy mali ludzie skoczyli sobie do gardeł. Wycierając gęby wyższymi wartościami, zaczęli sączyć jadem i pluć sobie w twarz. Agresja i chamstwo odpowiedziało na pogardę i buractwo. Podłe sztuczki zastąpiły debatę. Gnojówka wylała się z koryt i rozlała na całą Polskę. Kampania wyborcza weszła w decydującą fazę.

Wszyscy taplamy się w gnojówce.

Co gorsza z własnej woli. Dajemy się oszukiwać, dajemy sobą manipulować, wierzymy w te wszystkie kłamstwa, dajemy sobie mydlić oczy. Wydaje nam się, że spełniamy swój obywatelski obowiązek, że to dla kraju. Są trzy prawdy, a zastosowanie ma tu jedynie ta trzecia – po raz kolejny ukręcamy na siebie bat. Świat polityki to zwykłe bagno i nie ma nic wspólnego z zarządzaniem dla dobra ogółu. To walka o władzę, wpływy, pieniądze. Brudna, niejasna i brutalna. Dopóki uczestniczymy w tym procederze, sami jesteśmy współwinni zaistniałej sytuacji. Powiecie, że pieprzę głupoty, bo przecież kogoś wybrać trzeba. No cóż, jeśli nie myślimy o rewolucji lub puczu, to jak najbardziej. Ale na litość boską, zacznijmy ich w końcu trzymać za jaja, tak by wiedzieli, że każdy zły ruch z ich strony skutkuje natychmiastowym kopem w dupę i nie tylko. Jak to zrobić? Przestać do jasnej cholery im ufać! Wszystko traktować z rezerwą. Nie być ani zawziętym lewakiem, ani zatwardziałym prawakiem. Nie popadać w żadne skrajności. Być krytycznym wobec każdej decyzji, szanować zdanie innych i nigdy nie dopuszczać do sytuacji, by coś stawało się „jedynie słuszne”. Zobaczcie, co oni z nas zrobili. Tak naprawdę wygląda Polska?

Jesteśmy skazani na wybór mniejszego zła.

Raz na wiele lat pojawia się człowiek, polityk, osobowość, która wyrasta ponad swoje czasy i która staje się przewodnikiem dla pozostałych. To niestety nie są takie czasy. Obecnie nie ma takiej partii, czy osoby, na którą można by z czystym sumieniem zagłosować i mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Nie, nie jest to PiS. Po prostu nie może być dobrym wyborem partia, która uzurpuje sobie prawo do bycia patriotami, wszystkich innych wrzucając do worka o nazwie „lewactwo”. Nie może być dobrym wyborem ktoś, kto dzieli Polskę na lepszy i gorszy sort, przeciwników nazywa zdrajcami ojczyzny, gra legendą smoleńską, tworzy iście komunistyczną propagandę w telewizji, wspomaga milionami jakiegoś redemptorystę z Torunia. Partia, której wódz żyje żądzą zemsty, jakaś „profesor” drze ryja rynsztokowym językiem, były komunistyczny prokurator wypowiada się o sądach, jeden premier mówi, że „pieniądze im się należały”, a drugi raz jest doradcą jednego z wrogów, by potem stać się zaufanym człowiekiem drugiego. 500+, powiecie. Rzeczywiście, brzmi to atrakcyjniej niż choćby podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Gorsze dla gospodarki, ale jest elektorat, do tego samobójstwo polityczne dla tego, który odważyłby się to znieść. Powodów by nie głosować na PiS jest mnóstwo. Nie starczy miejsca, by je wypisać.

Nie PiS i nie PO.

PO to partia doszczętnie skompromitowana. Słusznie odsunięta od władzy, w niesławie, w cieniu afer. Wtedy rozpasana, skostniała, arogancka. Symbol koryta. Dziś bez pomysłu na odbudowę, bez charyzmatycznego lidera, miotająca się bez ładu i składu, bez jasnego i klarownego programu, oprócz odsunięcia od władzy PiS. I jej odpad, czyli Nowoczesna. dziwny twór, który nic nie wniósł oprócz swojej roli w rozpadzie opozycji. W rzeczywistości niczym nie różni się od PO. W żadnym wypadku nie polecam też głosowania na SLD i inne lewicowe odpady, typu Razem. Skoro odradzam skręcanie na prawo, to czemu miałbym polecać przeciwny kierunek? Lewica już miała swój czas, który spaprała dokumentnie. Na dodatek rządzi tam teraz człowiek, którego nazwisko przewijało się w kontekście afery Rywina, więc dajmy już sobie spokój z lewicą. PSL w ogóle sobie odpuśćmy, niech najpierw wyrobią sobie swoje zdanie.

A może Korwin?

Ulubieniec internautów i ten, który masakruje każdego lewaka… też nie jest dobrym kandydatem. Facet ma co prawda jedną zasadniczą zaletę – nie kłamie. A przynajmniej nie tak, żeby się przypodobać. No bo jeśli ktoś od lat mówi te same niepopularne rzeczy, to trudno go podejrzewać o populizm i demagogię. Problem jednak w tym, że wiele z tych niepopularnych twierdzeń to… po prostu głupoty. Pozostaje jednak ciekawym elementem politycznego folkloru i przynajmniej nie wydaje się, żeby miał złe zamiary.

No to Kukiz.

No właśnie. Nie-partia, o której tak naprawdę trudno cokolwiek powiedzieć. Złożona z ludzi, którzy są najmniej ze wszystkich umoczeni w politycznym bagnie, którzy kiedyś byli takimi jak ja sfrustrowanymi obserwatorami życia politycznego, a teraz mają szansę coś zmienić. Niby piękna bajka, a jednak… Czasami odrzuca drący z mównicy japę Liroy, że o szczepionkach trzeba debatować w sejmie, albo przedsiębiorca Jakubiak, który uważa, że banki nie zarabiają, a broda to element wpływu muzułmanów. Brakuje czasem zwykłej merytorycznej wiedzy, konkretnego programu i jakiegoś… błysku. Drażni trochę zbytni odpływ na prawo. Kukiza jednak szanuję i gdyby nie wspomniane niedociągnięcia, byłoby mu najbliżej ze wszystkich do bycia człowiekiem na którego warto zagłosować. Na razie to jednak za mało.

Muszą czuć nasz oddech.

Kraj co prawda jako tako się rozwija, ale to nie zasługa polityków. Słowo klucz to raczej „jako tako”, bo mógłby rozwijać się zdecydowanie szybciej, ale oni nie mają na to pomysłu. Nie wierzcie w te bzdury, że jesteśmy potęgą gospodarczą. Będziemy jak zaczniecie zarabiać tyle, co Niemcy. Politycy nie dadzą wam bogactwa, da je wam zwykła gra popytu i podaży. Im mniej oni ingerują w ten mechanizm tym lepiej. W końcu pojawi się ktoś, kto powie wam prawdę – rząd nie ma własnych pieniędzy, to wszystko wasze. Więc my wam nie będziemy nic dawać, a po prostu wam nie zabierzemy. Wy będziecie bogatsi, ale to trochę potrwa, bo taka jest ekonomia. A my nie będziemy przeszkadzać. Przypilnujemy tylko, by nic się nie zepsuło. My wam nie powiemy jak żyć, wy sami to najlepiej wiecie.

Dopóki jednak mówią to, co chcemy usłyszeć, my musimy sprawić, by oni zrozumieli jedno – wy nie zostaliście wybrani po to, by nami rządzić, tylko by nas reprezentować. To my dajemy wam stołki i pieniądze, byście zrobili to, co my chcemy. Zróbcie tylko jeden zły krok i popamiętacie.

Na początek pokażmy, że im po prostu nie ufamy. Nie wybierajcie sobie partii, nie głosujcie tylko na jednych. Podzielcie głosy, nawet na chybił-trafił, chyba że macie zaufanych ludzi. Ludzi, nie partie. Niech to będzie znak ostrzegawczy. Niech to będzie czarna niedziela dla nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *